9 grudnia nasi młodzi szachiści wystartowali w Finale Drużynowych Mistrzostw Wielkopolski w szachach.
Niestety do Nowego Tomyśla, gdzie turniej finałowy został przeprowadzony, nasza ekipa udała się w niekompletnym składzie, gdyż grudniowa aura zmogła chorobą Krzysztofa Napieralskiego.
Atmosfera niesamowita, gdyż miejscem zmagań była hala Nowotomyskiego Centrum Sportu wypełniona szachistami z 51 szkół z całej Wielkopolski.
Zaczęliśmy świetnie, każdy spośród trójki naszych reprezentantów: Jan Szokało, Jan Wolnik i Julia Bartkowska wygrali swoje pojedynki z rywalami ze szkoły w Przedeczu, ale wynik meczu 3-1, gdyż 1 pkt przeciwnikom w każdym meczu musieliśmy oddać walkowerem, a każdy punkcik, to ślad w końcowej klasyfikacji.
W drugim meczu ulegliśmy niezwykle mocnej ekipie z Włoszakowic 1-3, gdyż Tylko nasz kapitan pokonał najlepszego zawodnika rywali. Podobnie było też w kolejnym meczu ze szkołą w Śmiglu i tego meczu żal bardzo, bo i Julia i Janek Wolnik mieli przewagę sytuacyjną, a mecz nie zakończył się nawet remisem.
Po przerwie obiadowej nasi szachiści zaczęli odrabiać straty, najpierw remisując 2-2 ze szkołą w Połajewie, wreszcie wygrała Julia, a potem pokonując 2,5-1,5 szkołę z Jarocina, znów do dorobku Janka Szokało punkt dołożyła Julia, a pół Janek Wolnik.
I chyba w kolejnym meczu poczuliśmy się zbyt pewnie, bo znów po błędach, których można było uniknąć, najpierw ulegamy szkole z Młynkowa 1-3 i remisujemy ze szkołą w Obornikach 2-2, punkt Janka Wolnika.
Kapitalnie spisał się nasz kapitan, Janek Szokało wygrał wszystkie partie, Julia dołożyła 3pkt, a Janek Wolnik 2,5pkt. Ech, gdyby był Krzysztof, pewnie bylibyśmy wyżej w klasyfikacji niż ostatecznie na 35 miejscu, pewnie zmieścilibyśmy się w pierwszej dwudziestce. No ale… nie ma co gdybać.
Naszym młodym szachistom dziękuję i gratuluję postawy w tym wyczerpującym, bo trwającym 5 godzin turnieju i osiągnięcia poziomu Mistrzostw Wielkopolski, który w każdej dyscyplinie dla uczniów naszej szkoły to duże osiągnięcie i wciąż rzadkie.
JB
