Dnia 17 kwietnia członkowie Spółdzielni Uczniowskiej „GROSIK” na zaproszenie p. Sylwii Frankowskiej reprezentującej Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu, wybrali się na wycieczkę do Poznania. Głównym celem było poznanie różnorodnych działań dorosłych wolontariuszy, a tym samym poszukanie pomysłów na nowe działania naszej Spółdzielni, która obecnie skupia się na prowadzeniu sklepiku szkolnego. Oprócz członków Spółdzielni w wyjeździe wzięli udział chętni, którzy także chcieli się czegoś dowiedzieć a być może zasilą nasze grono w przyszłości i wesprą w napisaniu projektu o granty.
Pierwszym punktem programu był Grunwaldzki Ogród Społeczny. Tam dowiedzieliśmy się jak on powstawał od podstaw, że jest ogródkiem otwartym dostępnym dla każdego i przede wszystkim pełni funkcję edukacyjną. My- mieszkający na wsi- wiemy, jak smakują truskawki prosto z krzaczka; że maliną można się pokłuć i że wyhodowane przez siebie warzywa z pewnością są bez chemii, zdrowsze. Ale dla wielu dzieci mieszkających w dużym mieście jakim jest Poznań, są to „rzeczy z kosmosu”.
Następnie zapoznaliśmy się z działaniami Po-Dzielni. Jest to miejsce do którego każdy może coś przynieść i także coś wziąć oczywiście bezpłatnie – od ubrań, przez książki, zabawki, biżuterię, kosmetyki. Przy okazji była to bardzo pouczająca lekcja o ochronie środowiska. Czy Wy wiecie ile litrów wody zużywa się by wyprodukować jeden t shirt? My już wiemy i chyba kilka pomysłów stamtąd postaramy się wypróbować w naszej szkole.
Kolejnym punktem była Pracownia Ekonomii Społecznej „Ładne Rzeczy” przy ul. Św. Marcin. Tam zagraliśmy wspólnie w grę COOPOLY. Głównym zadaniem było wspólne prowadzenie kooporacji tak, by nie zbankrutowała. Każdy z nas był członkiem o różnym statusie społecznym i różnym zasobie portfela. Musieliśmy wspólnie podejmować decyzje, dyskutować, rozwiązywać problemy i zadania, za które albo otrzymywaliśmy pieniądze, albo niestety traciliśmy lub źle inwestowaliśmy. Pierwsza rozgrywka była krótka i niestety szybko zakończyła się bankructwem. Nie doszliśmy nawet do końca rok rozrachunkowego. Za drugim razem mieliśmy już zdecydowanie więcej szczęścia i nasze zasoby rosły. Na koniec p. Sylwia obdarowała nas jeszcze prezentami.
Po tak wyczerpującej lekcji ekonomii i zarządzania, każdy z chęcią posilił się i odpoczął w Starym Browarze.
To był bardzo pouczający i pełen atrakcji dzień.
Dziękujemy p. Sylwii i naszym opiekunom. Z pewnością wiedzę i umiejętności wykorzystamy w zarządzaniu i rozwoju naszej Spółdzielni „GROSIK”.
Barbara Nowak
